wtorek, 08.02.2011
Orgazm u pań
źródło: kobieta.wp.pl
78 procent Polek deklaruje zadowolenie ze swojego życia seksualnego. Satysfakcja często przybiera jednak różne odmiany.
Dorosłe Polki są świadome siebie, swojego ciała i potrzeb. A co najważniejsze - są wyedukowane seksualnie. Pozwala im to często osiągać orgazm. Lecz czym on jest? Encyklopedycznie: seria skurczów, która może trwać od kilku sekund nawet do kilkunastu minut. Żeby dojść do tego momentu skurczów potrzebny jest zaangażowany partner, który umie w łóżku wiele. Ważne jest także miejsce i atmosfera. Wszystkie te aspekty połączone dają orgazm. Jednak tej niesamowitej przyjemności jest kilka odmian. Oto przegląd rodzajów kobiecego orgazmu:
Orgazm łechtaczkowy. Mocno unerwiony punkt pozwala szczytować większości kobiet. Orgazm łechtaczkowy jest najłatwiejszy do osiągniecia, bądź to za pomocą masturbacji bądź wskutek stymulacji podczas stosunku. Niektóre z kobiet mogą przeżyć właśnie tylko taki orgazm - poprzez stymulację zewnętrznej części łechtaczki.
Orgazm pochwowy. Dochodzi się do niego poprzez stymulacje wewnętrzną. Opisany po raz pierwszy przez Zygmunta Freuda w 1905 roku, aktualnie podlega dyskusji. Wśród seksuologów nie brak bowiem takich, którzy twierdzą, że łechtaczkowy i pochwowy to orgazmy jednoznaczne - zbadano bowiem, że łechtaczka ma zakończenia nerwowe wewnątrz pochwy właśnie.
Orgazm punktu G. Zarówno punkt jak i orgazm są kwestią mityczną. Naukowcy spierają się o to, czy w ogóle istnieje i w którym miejscu narządów płciowych kobiety. Podobno też część pań w ogóle go nie posiada, co nie jest oczywiście jednoznaczne z tym, że nie są w stanie przeżywać orgazmu.
Orgazm punktu C. C jak cewka moczowa. Orgazm tego punktu osiąga się poprzez stymulację bardzo niewielkiego, bardzo wrażliwego obszaru wokół ujścia cewki moczowej palcami, penisem lub językiem. Niektórym kobietom sprawia to dużą przyjemność. Najczęściej spotykany zaraz po szczytowaniu kobiety spowodowanym orgazmem łechtaczkowym.
Orgazm analny. Rzadko osiągany przez panie, bowiem odbyt jest słabo unerwiony. Dodatkowo tylko dwadzieścia procent Polek jest przekonanych do tej formy współżycia.
To tylko niektóre z orgazmów osiąganych przez panie. Dalsza część przeglądu, bardziej nietypowa, już niedługo.
Orgazm łechtaczkowy. Mocno unerwiony punkt pozwala szczytować większości kobiet. Orgazm łechtaczkowy jest najłatwiejszy do osiągniecia, bądź to za pomocą masturbacji bądź wskutek stymulacji podczas stosunku. Niektóre z kobiet mogą przeżyć właśnie tylko taki orgazm - poprzez stymulację zewnętrznej części łechtaczki.
Orgazm pochwowy. Dochodzi się do niego poprzez stymulacje wewnętrzną. Opisany po raz pierwszy przez Zygmunta Freuda w 1905 roku, aktualnie podlega dyskusji. Wśród seksuologów nie brak bowiem takich, którzy twierdzą, że łechtaczkowy i pochwowy to orgazmy jednoznaczne - zbadano bowiem, że łechtaczka ma zakończenia nerwowe wewnątrz pochwy właśnie.
Orgazm punktu G. Zarówno punkt jak i orgazm są kwestią mityczną. Naukowcy spierają się o to, czy w ogóle istnieje i w którym miejscu narządów płciowych kobiety. Podobno też część pań w ogóle go nie posiada, co nie jest oczywiście jednoznaczne z tym, że nie są w stanie przeżywać orgazmu.
Orgazm punktu C. C jak cewka moczowa. Orgazm tego punktu osiąga się poprzez stymulację bardzo niewielkiego, bardzo wrażliwego obszaru wokół ujścia cewki moczowej palcami, penisem lub językiem. Niektórym kobietom sprawia to dużą przyjemność. Najczęściej spotykany zaraz po szczytowaniu kobiety spowodowanym orgazmem łechtaczkowym.
Orgazm analny. Rzadko osiągany przez panie, bowiem odbyt jest słabo unerwiony. Dodatkowo tylko dwadzieścia procent Polek jest przekonanych do tej formy współżycia.
To tylko niektóre z orgazmów osiąganych przez panie. Dalsza część przeglądu, bardziej nietypowa, już niedługo.
Nie masz jeszcze swojego konta Zarejestruj się!
wtorek, 03.05.2011
poniedziałek, 21.03.2011
sobota, 19.03.2011
poniedziałek, 07.03.2011
poniedziałek, 07.03.2011
poniedziałek, 07.03.2011
poniedziałek, 28.02.2011
poniedziałek, 28.02.2011










